Category: Novels

Ironia Pozorów

Na wzgórzu ukazało się miasto. Z wysoka, iglicami katedry, licznymi gmachami i zżółkłą zielenią ogrodów przejrzało się dumnie w nurtach szarych rzeki, a po szybach okien domów jego zamigotał równocześnie pierwszy bladawy promyk chmurnego jesiennego świtu.

Summary

Na wzgórzu ukazało się miasto. Z wysoka, iglicami katedry, licznymi gmachami i zżółkłą zielenią ogrodów przejrzało się dumnie w nurtach szarych rzeki, a po szybach okien domów jego zamigotał równocześnie pierwszy bladawy promyk chmurnego jesiennego świtu.

Chapters

4. Part 4

Był to mężczyzna, lat koło sześćdziesięciu może, chudy, wysoki, i pomimo wieku, trzymający się jeszcze bardzo prosto, oraz gibki, jak trzcina, o wyglądzie i układzie delikatnym,...

1. Part 1

Na wzgórzu ukazało się miasto. Z wysoka, iglicami katedry, licznymi gmachami i zżółkłą zielenią ogrodów przejrzało się dumnie w nurtach szarych rzeki, a po szybach okien domów j...

20. Part 20

Nie dokończyła... Trel gwałtowny przebiegł, jak dreszcz, po klawiszach, spojrzenie zaś młodej kobiety, które dojrzał Topolski w półcieniu i blask jego, co, jak pieszczota, przes...

19. Part 19

- Tak, pani - przemówił Topolski, snać błądząc jeszcze myślą hen, daleko, na szczytach Alp, w Szwajcaryi - wrażenie to było tak silnem, iż nie zapomnę go do końca życia. - I wie...

6. Part 6

Gondola, wycofana z łatwością z przerzedzonego już kręgu, zawróciła i pomknęła ku oświetlonemu niebieskawym światłem latarni elektrycznych placowi San Marco. Na wieżach odległyc...

2. Part 2

Teraz, przyjrzawszy się niedawno ludziom bogatym, ich trybowi życia, czuł w sobie, poza uczuciem miłości, dziesiątki związanych z niem pragnień. Złoto, ten bożek dumny i wspania...

10. Part 10

Zabawiwszy tam, zamiast trzech dni, jak mu polecono, - dziesięć, dziś dopiero pośpieszał do swoich obowiązków, przez całą drogę łamiąc sobie właśnie głowę, jak upozorować przed...

13. Part 13

- Wybór panów akcyonaryuszów zresztą takiego związku, jakiem jest Towarzystwo panów - tu Roman skłonił się grzecznie w stronę gościa swego, a będącego - ciągnął dalej - bez poch...

7. Part 7

- Powiemy, że Ola i Dzierżymirski są już po ślubie, uznanym przez rodzinę najbliższą i przez nią urządzonym, lecz cichym i bez rozgłosu, a to na własne i wyraźne żądanie państwa...

9. Part 9

Razem z Olą wyjechali o drugiej, nocą, i przybyli nad staw przy księżycu jeszcze. Tak samo cisza uśpienia panowała dokoła, tak samo, jak przed chwilą, na toń czystą, lśniącą się...

12. Part 12

Wspólna, cicha, a pełna głębokiej wiary prostych dusz modlitwa, z wolą Najwyższego godząca się, pokorna, napełniła mury pokoju, i aż do stóp Stwórcy-Pana uleciała skrzydlata - w...

22. Part 22

- Otóż to - bardzo dobrze. Napisałem, bo widzi pan, list do Romana, ze szczegółowym opisem tego, co teraz tu opowiadam. Mam pamięć jednak fatalną... Zapomnę listu wrzucić na pew...

14. Part 14

Od lat kilku, gdy ożenił się był z Olą, nie zmienił się Roman prawie że wcale. Ta sama inteligentna i piękna twarz południowca, taż sama młodzieńcza szybkość ruchów, oraz niezmi...

5. Part 5

Zupełnie spowił już morze mrok ciemny. Hen, daleko, błyszczały światła, pozapalane na niewidzialnych prawie gołem okiem parowcach. Trzy z nich mrugały już na kołyszącym się wodn...

8. Part 8

- Ale, cóż znowu! - przerwał żywo Krasnostawski, bojąc się, czy czasem mimo woli nieostrożnem słowem nie zepsuł danego sobie polecenia. - Mogę być tych samych zapatrywań na tę s...

16. Part 16

Pustymi chodnikami skierował się w tą stronę; wkrótce był już w ogrodzie i iść zaczął bez celu szerokiemi alejami, niebawem zaś znalazł się na obszernym tarasie. Na lewo, w odda...

15. Part 15

- Tak, pani; to był mój dziad stryjeczny... - Tak? no, widzi pan... Znałam doskonale swego czasu dziadka, pańskiego, nous sommes donc en pays de connaissance... Był to bardzo dy...

21. Part 21

Tego nadto już było dla rozbolałego zazdrością i bólem męskiego serca! Nie czynnie, lecz moralnie spoliczkowany po raz drugi, Krasnostawski zachwiał się powtórnie, jak nieprzyto...

11. Part 11

Tam, gdzieś w oddali, poza wierzchołkami gór, zaróżowiało się coś niewyraźnie, płoniło... W mgłach tajemniczych zniknął cały wczorajszy krajobraz, a poza niewidzialnymi tylko sz...

17. Part 17

- Było to tak: Posiadałem majątek na Litwie, gdzie, jak wiadomo, hipoteki nie ma, ni Towarzystwa Kredytowego... Są tam tylko tak zwane "Banki Ziemskie", które w razie nie uiszcz...

18. Part 18

Na jednym z nich, w aureoli blasków nad głową, umarła, cicha, po fali sennej płynęła postać blada z twarzą anielską i łagodną, - to sławne dzieło Delaroche'a "La jeune Martyre"....

3. Part 3

Jechał zatem dziś młody i ostatni potomek dogasającej już w nim rodziny Dzierżymirskich, ze skarbem swym, drogą sercu małżonką, do Włoch, ojczyzny matczynej. Wzrok jego, błąkają...

23. Part 23

- Co czynić? co czynić? - Wszak tam wszyscy czekają teraz ode mnie wyjaśnienia o pieniężnej zgubie, którego dać im, niestety, nie potrafię. Cóż im powiem? co wymyślę, a zresztą,...