Part 6
Mówimy śpiewający, bo łatwiej przy śpiewie Mówić o tem, co było, a czego się nie wie... Psy, poległe nad potokiem, Poglądały ludzkim wzrokiem., I wzrok ludzki był w gwiazdach i w tem ślepem drzewie.
A zasię w naszych oczach były gwiezdne znaki, I nie mogliśmy poznać, gdzie ludzie, gdzie maki Wszystko wokół było -- gwiezdne I odlotne i odjezdne, Gromadzące się w białe nad ziemią orszaki.
I zdawało się wszystkim, że coś w niebie woła, A zielona się światłość jarzyła dokoła, Sny się wzajem pobudziły, Ludzkie ciała opuściły I pobiegły śnić w kwiaty i w najmniejsze zioła.
W nagłym pląsie skrzypnęły wszystkie kołowroty, Zahuczały te groble, śpiewne od niemoty, I w powietrzu było cudno, Niby ludno, choć bezludno, Jakby w niem się roiło od świąt i tęsknoty.
A na przeciąg tej nocy za sennem zrządzeniem Każdy przezwał się innem wobec gwiazd imieniem, Więc, gdy świt ozłocił dymy, Ujrzeliśmy, że klęczymy, Nie wiedząc, jak i kiedy zdjęci zapatrzeniem.
Powiedz nam, co się stało w tem polu, czy w lesie, Że się dotąd czujemy, jakoby w bezkresie, A wyjednaj nam u kwiatów Rozszerzenie ziemskich światów Aż po owe oddale, dokąd oczom chce się...
I objaśnij nam potem słów śpiewną wspomogą, Co rozbłysło w twej chacie ponad ciemną drogą? Czy ją naszła piękna zmora, Wykrzesana z wód jeziora, Czy sen owy, co śni się w polu bez nikogo?
VI
Ani zmora z jeziora, ani sen skrzydlaty Lecz Łąka nawiedziła wnętrze mojej chaty! Trwała ze mną na tej ławie, Rozmawiając głośno prawie, -- Na ścianach moich -- rosa, na podłodze -- kwiaty...
Nie grążyłem ja w niebie ni steru, ni wiosła, Lecz mnie radość swym prądem zmiotła i uniosła. Wieczność ku nam znikąd zbiegła, U stóp naszych, warcząc, legła, A pierś moja tej nocy chabrami porosła.
I było już wiadomo, że pułap sosnowy Wonnym deszczem, jak obłok, pokropi nam głowy, Bo nie snem się sny płomienia, Jeno deszczem i zielenią, -- Duch mi zbłąkał się w ciele, jak wpośród dąbrowy.
Przeto Bóg, co mnie stworzył, zbladł podziwem zdjęty, Żem uszedł jego dłoniom w tych pokus odmęty! W kształt mię ludzki rozżałobnił, A jam znów się upodobnił Kwiatom i wszelkim trawom i źdźbłom gorzkiej mięty.
Nawołujcie się ludzie, pod jasnym lazurem, Chórem w światy spojrzyjcie, zatrwóżcie się chórem! Miłość, wichrem rozpędzona, Wszystko złamie i pokona, Zaś tych, co się sprzeciwią, w śnie skrępuje sznurem!
A opaszcie świat cały ścisłym korowodem, Aby wam się nie wymknął, schwytany niewodem... Zapląsajcie, zaśpiewajcie, Pieśnią siebie wspomagajcie, Toć wejdziemy w świat -- próżnią, aby wyjść -- ogrodem!
Niechaj dusza wam będzie błękitami czynna, Stoi przed nią otworem ta jasność gościnna, Czegokolwiek zażądacie, To się zjawi w waszej chacie, Bo nastała godzina taka, a nie inna...
Ludzie -- mgły, ludzie -- jaskry i ludzie -- jabłonie, Rozwidnijcie się w słońcu, boć napewno płonie! Dla mnie -- rosa, dla mnie -- zieleń. Dla was -- nagłość rozweseleń, A kto pieśni wysłuchał -- niech mi poda dłonie!
SPIS RZECZY
Str.
=W zwiewnych nurtach kostrzewy=
Topielec 9
Gwiazdy 10
Odjazd 12
Wieczór 13
W polu 15
Tęcza 17
Koń 18
Stodoła 19
Wśród gieorginij 20
Pierwszy deszcz 21
Oto słońce przenika... 22
Wiosna 23
Przyśpiew 24
Fala 26
Wiatrak 27
W ślad za górnym orszakiem... 28
W głąb podwórza... 29
Zapłoniona czereśnia... 30
Pieszczota 31
Żuraw skrzypi za furtą ogrodu... 32
O majowym poranku... 33
Pogoda 34
Upalny rynek... 36
Przemiany 37
=Ballady=
Gad 41
Róże 43
Ballada dziadowska 47
Dusiołek 50
Świdryga i Midryga 52
Mak 55
Wiśnia 57
Piła 60
Królewna Czarnych Wysp 63
Zielony dzban 67
Śmiercie 69
Strój 71
Dąb 74
Ballada bezludna 77
=W malinowym chróśniaku=
W malinowym chróśniaku... 81
Śledzą nas... 83
Taka cisza w ogrodzie... 84
Hasło nasze... 85
Zazdrość moja... 86
Z dłońmi tak splecionemi... 88
Wyszło z boru... 89
Czasami mojej ślepej posłuszny ochocie... 90
Ty pierwej mgły dosięgasz... 91
Zazdrośnicy... 92
Zmienionaż po rozłące?... 93
=Wspomnienie=
Wspomnienie 97
=Pieśni kalekujące=
Zaloty 105
Szewczyk 108
Garbus 110
Ręka 112
Żołnierz 114
=Trzy róże=
Trzy róże 119
Rok nieistnienia 120
Wieczorem 121
Śnież się, w duszy mojej śnież... 122
Schadzka spóźniona 123
Pożarze pierśny, płomieniu ustny... 124
Ja tu stoję za drzwiami 125
Co w mgłach czyni żagiel na głębinie?... 126
Schadzka 127
Kwapiły się burze... 129
U wpółrozwartych stoim drzwi... 130
Dziś w naszego spotkania rocznicę... 131
Wyznanie 132
Ponad zakres śnieżycy... 133
Powrót 135
Dwoje ludzieńków 136
Dusza w niebiosach 138
=Pururawa i Urwasi=
Pururawa i Urwasi 143
=Noc bezsenna=
Noc bezsenna 149
Tam -- na obczyźnie... 151
W przeddzień swego zmartwychwstania 152
W kraju bardzo dalekim... 154
Pociemku... 155
Warkocz 156
Śnieg 157
=Asoka=
Asoka 161
=Ponad brzegami=
Don Kichot 167
W locie 169
Pragnienie 170
Spotkanie 171
Kleopatra 172
Dwaj skazańcy 174
Rozmowa 175
Otchłań 177
Zamyślenie 178
Do śpiewaka 179
=Łąka=
Łąka 183
+-----------------------------------------------------------+ | Uwagi do wydania elektronicznego | | | | | | W tekście zachowano oryginalną ortografię i interpunkcję, | | nawet w przypadkach, gdy różniły się one od współcześnie | | obowiązujących. Poprawiono jednak kilka błędów, które | | wyglądały na omyłki drukarskie. Pełna lista poprawek | | znajduje się poniżej. | +-----------------------------------------------------------+ | | | - s. 45. -- „Tak -- szepcze pani -- tak” -- | | poprawiono na | | -- „Tak -- szepcze pani -- tak”. -- | | (dodano kropkę na końcu linii); | | | | - s. 48. „Spowiła go ramieniem, | | poprawiono na | | Spowiła go ramieniem, | | (usunięto cudzysłów otwierający); | | | | - s. 164 Aż ona cię z królewskiej wymknęła komnaty, | | poprawiono na | | Aż ona się z królewskiej wymknęła komnaty, | | (usunięto cudzysłów otwierający); | | | | - s. 173 Duch, co tylko raz jeden o śmierć się roztrąca | | poprawiono na | | Duch, co tylko raz jeden o śmierć się roztrąca. | | (dodano kropkę); | | | | - s. 193 Upalny rynek | | poprawiono na | | Upalny ranek. | | | +-----------------------------------------------------------+